maj 6, 2008
Przepis na geja
Posted by Vincent under Bez kategorii | Tagi: homofobia, gej, lesbijka, KUL, seks, aborcja, eutanazja, antykoncepcja, potrawy, przepisy, dieta |No Comments
Jako że moją matczyną uczelnią jest Katolicki Uniwersytet Lubelski od trzech lat doświadczam dorobku wiedzy akademickiej również pod kątem religijnym. Jak to bywa w życiu, dorobek bez cienia wątpliwości wielki, słuszny, cenny i warty poznania, znajduje wśród swojej wspaniałości wiedzę zdecydowanie niższych… powiedziałbym nawet podziemnych lotów. Jak się wydaję właśnie taką podróż do wnętrza ziemi zaliczyłem na dzisiejszych zajęciach gdzie wykładowca łaskawy był poruszyć tematy aborcji, antykoncepcji, oraz eutanazji oczywiście. Tak dokładnie zgadliście – dokładnie tymi poglądami zostałem dzisiaj uraczony. Wśród wielu jakże cennych informacji o tym, że początkiem cywilizacji śmierci jest antykoncepcja, że eutanazja jest zemstą młodego pokolenia za aborcję (no bo młody sobie myśli: kurde jak moi starzy ciągle dokonywali aborcji i tylko mi się udało umknąć to ja się teraz zemszczę i ich uśmiercę – logiczne), najcenniejszym była teza, że homoseksualizm powodowany jest, oprócz czynników socjalizacyjnych, m.in. dietą.
Poruszony tą jakże wstrząsającą informacją nie mogłem postąpić inaczej, jak przestrzec szanowną brać internetową przed potrawami, mogącymi z nas zrobić te podłe geje/lesbijki. Oto więc na początku należy stwierdzić, że każdy kto chce zostać przy swojej orientacji musi bezwzględnie unikać potraw posiadających długość większą niż 10 cm – marchewki, ogórki, bakłażany, rabarbar a w szczególności parówki! Gdy zaczynają nam za bardzo smakować parówki, to już jest źle. Ponadto, w szczególności na śniadanie należy unikać jajek – a jeśli już musimy się uraczyć tą potrawą, to tylko i wyłącznie jajecznica i nie z DWÓCH jajek. Pieczywo również podlega restrykcjom; bagietki, parówki francuskie zwane potocznie paryżankami należy jednoznacznie wyrzucić z jadłospisu. Z mięs delektować się możemy tylko zwierzyną płci żeńskiej – kurczaczki, kaczuszki, ryby, broń Boże dziki, jelenie. O koninie chyba nie muszę wspominać. Niewymienione potrawy okrasić możemy napojami wszelkiej maści, wyłączywszy te o smaku banana, a także kiwi. Na deser powinniśmy unikać wypieków z bitą śmietaną, a także, podobnie jak w przypadku warzyw, ciast o podłużnym kształcie, większym niż 10 cm.
Gdy już się najemy do syta, chcąc uniknąć odkładania się niepotrzebnego tłuszczyku (co mogłoby fatalnie wpłynąć na nasze powodzenie u płci PRZECIWNEJ na plaży) zalecam wysiłek fizyczny… naturalnie poza jazdą na rowerze.