Cóż tu takiego pisać - pierworodny owoc pożycia małżeńskiego swoich rodzicieli, rocznik ‘86, owe pożycie zesłało na mnie również trzy wiosny młodszego brata. Szczęśliwy student socjologii (nauka o społeczeństwie - przyp. red.), udzielający się dodatkowo w życiu lokalnym i wiążący z nim swoją przyszłość. Otwarty, ale z umiarem - człowieka oceniający po tym kim jest a nie po tym do której grupy przynależy. Trochę liberał, trochę tradycjonalista a i podobno marksista :) Wady: często na siłę szukający we wszystkich ludziach rzeczy dobrych mimo, że ich tam nie ma i nigdy nie było, momentami leniwy i mający kompletnie niezrozumiałe poczucie humoru. W jakimś sensie narcyz, ale i potrafiący docenić rzeczy wartościowe. Więcej grzechów nie pamiętam jakoś nie żałuje, jak coś mi się przypomni - na pewno dopiszę.

Napisz odpowiedź